Mielke Thomas
Recenzja:
Niemiecki pisarz Mielke Thomas kontynuując badania historyczne stworzył kolejny tom swojej trylogii awiniońskiej. Tak jak i w poprzedniej części oddał w wiernie opisywaną epokę.
Bertrand de Comminges, teraz juz jako wdowiec jest awiniońskim kupcem. Jednak to tylko przykrywka jego prawdziwej działalności. Tak naprawdę załatwia tajne zadania papieża Jana XXII. Na skutek wypełniania jednej z misji zostaje uwięziony i kolejny raz ożeniony. Tym razem pod przymusem Wpada w sieć intryg, z których trudno będzie mu się wyplątać. Jest w samym sercu cichej wojny, jaka toczą pomiędzy sobą zwaśnione kardynalskie rody. Jak zwykle intrygi związane są z legendarnym skarbem templariuszy.
Pewnym plusem w stosunku do pierwszego tomu jest większa wyrazistość postaci głównego bohatera. Nie jest już tak bardzo wyidealizowany. Pewnym brakiem pozostaje stylistyka książki, która chyba wynika z nie najlepszego tłumaczenia na język polski. Pomijając ten mankament powieść jest bardzo interesująca.
Stefan Benke